|
Najnowsze wpisy
Najnowsze komentarze
Jak przeżyćelastyczne2010-02-14 11:56
Jeszcze jedna technologiczna ciekawostka. Wiedzieliście z czego zbudowane są elastyczne węże zbrojone? Otóż ścianka jest wykonana zazwyczaj z wytrzymałego tworzywa sztucznego, takiego jak poliuretan czy PVC. To by jednak nie zabezpieczało węża przed zapadnięciem się podczas wytworzenia silnego podciśnienia (podczas zasysania). W jaki sposób więc wzmacnia się takie węże? Właśnie poprzez zbrojenie. Zbrojenie, najczęściej w kształcie spirali wykonane może być albo z utwardzone tworzywa sztucznego, albo ze stali. To drugie rozwiązanie powoduje nie tylko, że wąż jest bardziej wytrzymały, ale możliwe jest jego uziemienie w celu odprowadzania ładunków elektrostatycznych.
kategoria:
Ogólne
Komentarze (0)
2010-02-14 11:40
Chciałbym sie krótko podzielić czymś, co ostatnio mnie zaskoczyło. Dla mnie okropną zmorą każdej zimy (a właściwie to prawie przez pół roku - od późnej jesieni do wczesnej wiosny) jest rozpalanie w piecu. Rozpalanie, dmuchanie na ogień, układanie stosików z drewna i węgielków, dosypywanie węgla 2 razy dziennie. Co mnie nieco zdziwiło jest to, że produkowane są już zarówno piece jak i kotly, które wyposażone są w automatyczny podajnik paliwa (tak, węgla!), który wystarczy ustawić... i zapomnieć. Podajniki takie działają na zasadzie albo szufladowym (przesuwana szuflada, która porcjami podaje paliwo w okolice paleniska. Podajniki ślimakowe z kolei działają na zasadzie śruby, która uruchamia się okresowo, by również podawac węgiel. Oczywiście obok pieca potrzebujemy duży pojemnik na paliwo, który powinien być wypełniony węglem, jeśli chcemy mieć spokój z "dokładaniem" do pieca. Najlepiej nasz kocioł wyposażyć także w system elektronicznej kontroli procesu spalania, który będzie sterował ilością paliwa dostarczanego do pieca oraz otrzymywaną temperaturą. I wygląda na to, że życie staje się łatwiejsze.
kategoria:
Ogólne
Komentarze (0)
2009-10-02 01:26
Niejednokrotnie już pisałem, że człowiek jest zazwyczaj niechętny do zmian. Są czynniki, które go popychają i wtedy - zazwyczaj wtedy - się zmienia. Gdy ich jednak brakuje, to ponieważ nie ma potrzeby wprowadzania nowości, pozostajemy przy tym co znane, stare. Niekiedy nadchodzi jednak ten moment, kiedy trzeba popchnąć do przodu. Kiedy środowisko w którym żyjemy przymusza nas do zmian. Możemy nie lubić połykania tabletek, ale jak zachorujemy, to chcemy czy nie chcemy - łykamy. Możemy nie lubić gimnastyki zimą, ale piece co są bezlitosne i nawet (a prawdę mówiąc to - szczególnie) w mroźne zimowe dni potrzebują karmienia. To co nas otacza zmusza nas do zmiany zachowań. Nie powinniśmy jednak z tym walczyć. To tylko natura.
kategoria:
Ogólne
Komentarze (0)
2009-04-15 02:23
Prowadzenie biznesu dla wielu z nas oznacz ciągłe oszukiwanie siebie. Za horyzontem widzimy pewną stabilność, pewien status quo do którego dążymy, który chcielibyśmy pewnego dnia osiągnąć. Tymczasem rzeczywistość uczy nas, że zmiana nie jest potrzebna w biznesie, ale jest jego częścią. Kiedy odnosimy sukces musimy szukać tego nowego największego, przełomowego "czegoś", co za 3 miesiące, 2 lata, 5 lat da nam przewagę nad konkurencją, albo po prostu pozwoli przetrwać. Kiedy doszliśmy do celu, okazuje się że to dopiero był początek drogi i niezbędne jest zebranie sił na kolejny skok.
kategoria:
Ogólne
Komentarze (0)
2008-12-31 00:07
Elastyczność oznacza zmianę. Niekiedy dużą zmianę, wręcz bardzo dużą. Niekiedy chodzi o całkowitą zmianę branży. Wczoraj producent czekoladki - dzisiaj handel ze specjalizacją węże przemysłowe. To tylko przykład teoretyczny, ale w dzisiejszych realiach jak najbardziej możliwy. Co więcej, zapewne w wielu przypadkach konieczny. To prawda zmiana specjalizacji oznacza zazwyczaj olbrzymie koszty, stracony czas. Ale spójrzmy prawdzie w oczy - nie każda decyzja z przeszłości była dobra, prawda? Czasami też ta decyzja w której wybraliśmy zawód, czy zdecydowaliśmy w jakiej niszy ulokować swój biznes. Nie warto inwestować nieustannie w nieudane pomysły. Nadchodzi czas kiedy trzeba się wycofać i spróbować coś nowego. Jest to trudne. Jest to kosztowne. Bronimy błędów które kochamy. Ale często - jest to z perspektywy czasu najlepsze i najbardziej owocne wyjście.
kategoria:
Ogólne
Komentarze (0)
2008-12-19 22:41
W dobie kryzysu ludzie chwytają się czego się da. Rynek szaleje wokół reklamy. Zobaczcie na te wszystkie banki w telewizji zachęcające do zakładania lokat. Pytanie: gdzie byli Ci wszyscy specjaliście od marketingu poszczególnych firm jak było dobrze? Skoro teraz reklama ma pomóc, to czy nie pomogłaby pół roku temu? Rok temu? Wydaję mi się, że jest to klasyczny niestety syndrom kopania studni, kiedy się pali. Właściwie do reklamy firmy powinny przykładać odpowiednią dużą wagę nieustannie, a nie tylko w chwilach dołków. Kryzysy są za to w innym celu: mają za zadanie przetestować elastyczność firmy. A to najczęściej jest znacznie poważniejszym testem niż problemem z którego można wybrnąć przez rozpętanie kolejnej kampanii marketingowej. Elastyczne firma, to żywa firma. Reagująca na rynek, na klientów. Taką elastyczność często mają młode przebojowe firmy. Niestety najczęściej z czasem ją tracą. Zarówno samo rozrastanie się, jak i pewne zadomowienie się w rynku powoduje, że przedsiębiorstwa wpadają w tory, które niekiedy prowadzą do zagłady, a z których bardzo trudno wyskoczyć. Elastyczne mogą być produkty codziennego użytku, trudniej jest to taką elastyczność w świecie finansów, przedsiębiorst i wielkiego biznesu. Firmy to ludzie, a ludzie trudno zmieniać. Elastyczność zaś, to przede wszystkim - właśnie zmiana. Jako ludzie przywiązujemy się do pewnych wartości, pewnych wyuczonych metod. Przywiązujemy się do błędów. A to jest pierwszym krokiem ku przepaści.
kategoria:
Ogólne
Komentarze (0)
2008-12-19 22:33
Witam serdecznie, Chyba popełniłem pierwszą gafę rejestrując się pod nazwą "elastyczne" ;). Po prostu chciałem założyć bloga o takiej nazwie, a w niektórych serwisach blogowych nazwa bloga jest identyczna z loginem. Niestety (albo też i stety) okazało się, że nie jest tak na bblog.pl. I w ten sposób wylądowałem ze śmieszną nazwą użytkownikiem. No nic, trudno się mówi. W każdym razie mam na imię Leszek ;)
kategoria:
Ogólne
Komentarze (0)
|